Witamy na forum Zapraszamy do rejestracji!
  • Logowanie:
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 33 Głosów - 2.82 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szpital PRASKI poród w 2014
18-03-2013, 20:55
Post: #1
Szpital PRASKI poród w 2014
Dziewczyny jak wygląda atmosfera i porodówka w szpitalu Praskim w Warszawie? (opinie 2013, 2014)

Happy
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-06-2013, 21:19
Post: #2
RE: Szpital PRASKI poród w 2013
Personel jest miły, oczywiście nie każdy każdemu podpasuje ale ogólnie jak w każdej innej życiowej sytuacji. Przed porodem regularnie robiono mi KTG, i rozmawiano ze mną, informowano co się dzieje. Potem podczas akcji porodowej byłam cały czas podłączona do KTG. W czasie porodu mogłam korzystać z piłki, chodzić stawać by niwelować ból. jestem zadowolona i myślę że w tym szpitalu wychodzą naprzeciw oczekiwaniom pacjentki.
Odpowiedz cytując ten post
18-06-2013, 20:46
Post: #3
RE: Szpital PRASKI poród w 2013
Dobrze wspominam ten szpital. od razu pytają się czy chcesz znieczulenie.
Mąż cały czas mi towarzyszył, nawet odcinał pępowinę. Po porodzie opieka bardzo fajna, nie obawiajcie się.
Odpowiedz cytując ten post
19-06-2013, 19:47
Post: #4
RE: Szpital PRASKI poród w 2013
Jestem zadowolona z opieki w tym szpitalu zarówno w czasie porodu, jak i po porodzie. Szczególne wyróżnienie należy się oddziałowi noworodkowemu Blushing.
Odpowiedz cytując ten post
03-09-2013, 20:58
Post: #5
RE: Szpital PRASKI poród w 2013
Na blogu ciążosfera znalazłam bardzo wartościowy opis porodu, szczerze polecam i pozdrawiam gorąco autorkę:

" Szpital Praski - wrażenia po porodzie
Przed porodem pisałam, że wybraliśmy Praski po moim pierwszym pobycie na oddziale gin.-poł i po Szkole Rodzenia. Teraz mogę napisać parę słów więcej - i tak, bardzo się cieszę z tego wyboru.

Poniżej punktuję najważniejsze rzeczy, które wpłynęły na moją ocenę i jednocześnie są opisem "akcji":
- miły personel i lekarze i pielęgniarki (oczywiście było parę mniej miłych, bo to kombinat i tego się nie uniknie - ale były mniejszością);
- już podczas monitoringu przed porodem (regularne wycieczki na KTG) uzyskiwałam odpowiedzi na moje pytania, nikt nie "zlewał" moich lęków;
- w czasie porodu byłam przypięta non-stop do KTG, ale z możliwością ruchu. Nie musiałam leżeć, bo leżenie potęguje odczucia bólowe - dostałam piłkę do poskakania, mogłam chodzić przy łóżku, mogłam usiąść na stołeczku obok łóżka;


- do 6 cm rozwarcia praktycznie nie czułam bólu - mogłam spokojnie czytać sobie gazetę - w okolicach 7 cm rozwarcia synek zaczął tak napierać, że donośnie zaczęłam dopominać się o znieczulenie zewnątrzoponowe (4 kg synka to bardzo dużo jak na moją budowę i lekarze uprzedzili, że w zależności od ułożenia może być cesarka - więc jak zaczął się układać to wrażenia były hmm - kosmiczne). Anestezjolodzy zjechali bardzo szybko z całym osprzętowaniem, zostałam znieczulona i okablowana - monitorowano tętno, saturację, etc. moją i dziecka, a ja mogłam odpocząć (od razu uwaga - znieczulenie w większości przypadków znacznie spowalnia akcję porodową - u mnie spowolniło o około 1,5 do 2 godzin);
- bardzo ważne - sala do cesarek jest naprzeciwko sal porodowych - na tym samym poziomie (po porodzie uświadomiłam sobie, że to jest naprawdę bardzo ważne, aby w nagłych sytuacjach nie wydłużać drogi do sali operacyjnej);
- pod koniec porodu akcja nagle przyspieszyła - jedno badanie pokazało 8 cm rozwarcia i bóle parte, a za chwilę rozwarcie było już pełne i dzidzia wstawiona nisko do kanału rodnego, więc nagle w sali (gdzie byłam tylko ja i Wojtek, i od czasu do czasu położna lub lekarz kontrolujący postęp porodu) zaroiło się od ludzi - na pewno były 2 położne, pielęgniarka położnicza, neonatolog i pielęgniarka neonatologiczna, lekarz ginekolog - wydawało mi się, że wypełniają nagle cała salę - druga faza porodu trwała 20 minut i była pod pełną obstawą szpitalną;
- podczas drugiej fazy zostało użyte vacuum położnicze - mały był duży i nie mogłam go wyprzeć - ale zanim lekarz zaczął wspierać poród, położne pomogły mi zejść z łóżka, tak abym próbowała przeć kucając przy skurczu - także jeżeli któraś z Was jest zainteresowana parciem w pozycji innej niż leżąca, to tutaj nie ma z tym większych problemów;
- pomimo trudnego porodu nie miałam rozerwanego krocza - tylko standardowe nacięcie, wykonane szybko i rzeczywiście bezboleśnie na 4 czy 5 szwów i po paru godzinach już wstałam i poszłam pod prysznic (przy okazji wyrzucając koszulę w której rodziłam - także weźcie zakładkę na ich ilość, może być tak, że nie będziecie chciały jej zostawiać "na pamiątkę");
- po porodzie mały został ułożony na moim brzuchu i leżał na nim przez dwie godziny - cały czas na sali porodowej - patrzyliśmy na niego podczas szycia, później podczas kontroli, neonatolog pomógł "nakarmić" go po raz pierwszy piersią (dziecko po porodzie nie jest głodne, ale ma już odruch ssania) - i to polecam, fantastyczne uczucie, gdy jeszcze z oszołomieniem patrzy się na swoje małe dzieło. Od razu zastrzegam, że jeżeli ktoś sobie nie życzy takiego kangurowania, to może nie skorzystać z tej opcji - ale jest to dla dziecka sposób na wyciszenie się, ogrzanie i poczucie skóry mamy - a dla rodziców jest to nagroda za trudy porodowe;
- tatuś może być cały czas na sali (może być zamiast tatusia koleżanka, mama, doula, etc), ale jeżeli tatuś należy do wrażliwców, może pojawić się dopiero na kangurowaniu
- w szpitalu spędziłam 5 dób - w Praskim - jeżeli dobrze się zorientowałam dopiero w trzeciej dobie mierzą poziom bilirubiny (znakują żółtaczkę) - ale dla mnie to było na rękę: mogłam trochę odpocząć, oswoić się z delikatnym ciałkiem, podpatrzeć pielęgniarki
- świetna jest pani ordynator neonatologii - bardzo kompetentna i z pasją. Nas skierowała na Niekłańską (mały miał na główce dużego krwiaka p-bnie z powodu porodu zabiegowego, na Niekłańskiej przyjęli nas od ręki i odciągneli krwiaka - 35 cm3 płynu). U mojej sąsiadki z pokoju zastanowiła się nad sercem jej synka i załatwiła im konsultację kardiologiczną jeszcze przed wypisem ze szpitala (normalnie czeka się parę tygodni chyba, że zapłaci się za wizytę w prywatnej klinice);
- od razu mieliśmy zrobione USG główki i brzuszka - dwa razy raz przez panią ordynator i raz przez specjalistę radiologa;

- łatwy dojazd, apteka blisko, sklep spożywczy na terenie szpitala;
- sala do odwiedzin rodzinnych - żeby nie kisić się w pokoju;
- budynek ma grube mury - ciepło w zimę, w lato chłodno, cicho\
- sale dwuosobowe
- jest to jeden z nielicznych szpitali,który współpracuje z przychodniami rejonowymi - wypisując mamę i dziecko do domu, od razu daje takie info do przychodni rejonowej - w ten sposób nawiedziły nas trzy położne środowiskowe (standardem jest, że rodzice sami muszą zapisać się - nas odwiedziła położna z wybranej przychodni i dwie położne z "wezwania" szpitalnego)

Mankamenty:
- szpital jest stary, oddział położniczy był remontowany, ale mimo wszystko jest to inny poziom niż na nowych oddziałach;
- niski poziom referencyjności - czyli nie przyjmą wcześniejszych porodów niż w 37 tygodniu;
- trzeba pilnować swego dobytku, bo kradną. Wojtkowi skradli używane buty. Tylko to akurat to jest problem pospolity w polskich szpitalach. Faktem jest, że pielęgniarki ostrzegały, aby nie zostawiać niczego bez opieki.
- tych parę niezbyt miłych egzemplarzy wśród obsługi - jeżeli trafi się na dyżur gdzie będzie taka "gwiazda" to można zepsuć sobie humor"
Odpowiedz cytując ten post
29-01-2014, 00:01
Post: #6
RE: Szpital PRASKI poród w 2014
Ja rodziłam w Szpitalu Praskim pod koniec lipca 2013 roku. Leżałam wcześniej na patologii 5 dni. Nie był to szpital który był po drodze jak miałam bóle i jechałam do niego - o nie, tak nie było :-). Zdecydowałam się na niego ponieważ lekarz prowadzący moją ciążę pracuje w tym szpitalu. Zdecydowałam, że jak mam być kompletnie anonimowa w innym Szpitalu to może akurat trafię na niego przy porodzie. Przyznam szczerze, że jak chodziłam na ktg to się zniechęciłam do samego budynku, ale obsługa była fantastyczna a byłam tam z 7 razy. Mój mąż mi wówczas powiedział czy liczy się dla mnie opieka lekarska czy mury, bo możemy oczywiście jechać na poród do innego szpitala. I bardzo dobrze się stało że zostałam. Nie chciałam do tych słynnych bo tam jak w sortowni a tu porodów jest mało i jest spokojnie. U mnie było już po terminie, przyjęto mnie na oddział patologii i najpierw zastosowano cewnik Foleya, następnie miałam dwa razy po 8 godzin oxytocynę. Położne są bardzo kompetentne. Ktg to nie wiem ile razy dziennie robili - mnóstwo. Pacjentka ciągle jest pod opieką. Na porodówce ciągle jest obok Ciebie położna i co jakiś czas przychodzą lekarze i interesują się Tobą, Twoimi wynikami. Naprawdę fachowa opieka. U mnie były problemy z porodem, ciągle miałam rodzić naturalnie. Okazało się że dziecko ma za dużą główkę i nie mieści się (miałam węższą miednicę od obwodu główki), nie miałam rozwarcia, zaczęły być już kiepskie przepływy (było 14 dni po terminie). Zdecydowano że trzeba szybko robić cc. Dziękuję Bogu że tak to się skończyło, bo jak słyszę co się dzieje w niektórych szpitalach, że są jakieś zaniedbania. Tutaj traktuje się bardzo poważnie rodzącą. Oczywiście, jak wyzej pani ordynator neonatologii bardzo dobra.
Ale są również minusy.
1.Uważam że bardzo kiepsko jest tu z pomocą w sprawie karmienia piersią. Generalnie uważam że takiej nie ma. Przychodzą, coś tam Ci każdy powie, ale nie jest to profesjonalna pomoc.
2. Łazienka. Jest w nich czysto, ale jest ich za mało.
3. Jedzenie. Chyba dla wszystkich oddziałów robią to samo i nie patrzą że kobiety karmiące niektórych rzeczy nie powinny jeść i dają to co wszystkim innym na innych oddziałach - po prostu trzeba wiedzieć co można jeść a czego nie i samemu się pilnować.

Pomimo tych minusów ja jestem zadowolona z porodu. Miałam fantastyczną położną. Pracują tam fantastyczni lekarze. Po porodzie kilka położnych jest już chyba znudzonych pracą ale nigdzie nie jest idealnie. Nie zapłaciłam ani złotówki, a czułam się jakbym rodziła w prywatnej spokojnej klinice, która jest położona w starych, brzydkich murach :-).
Odpowiedz cytując ten post
03-02-2014, 08:04
Post: #7
RE: Szpital PRASKI poród w 2014
Witam..Pierwsze dziecko również rodziłam w Szpitalu Praskim w maju 2012 roku poród był ciężki jestem nie dużą osobą a urodziłam synka 4.260.. zależało mi żeby urodzić siłami natury i tak się stało..trwało to 18 h ale przez ten czas nie spotkało mnie nawet jedna sytuacja przykra personel fantastyczny który cały czas kontrolował mnie i dziecko, w którymś momencie ból przerastał moje możliwości pomimo że było już dobrze po 24, momentalnie dostałam znieczulenie..poszłam na żywioł wcześniej nie chodziłam do żadnej szkoły rodzenia. Lekarz który asystował przy porodzie momentalnie nakreślił mi moją rolę. No i urodziłam ślicznego synka mąż rozłączył nas od pępowiny i okazało się że synek ma zapalenie płuc..i rola lekarzy neontologów którzy tak jak już nie jedna osoba wspomniała wcześniej są przewspaniali,fachowi, uczyni, wyczuleni dziewczyny nie wiem jakiego jeszcze użyć komplementu aby ich określić dla mnie ANIOŁY nawet po wypisie chociaż oni już niem mogą kontrolować ponieważ nie mają przychodni dla noworodków zaprosili nas na kontrole aby mieć 100% pewność że maluchowi nic nie grozi...
Faktycznie Szpital stary klimatyczny Smile ale bardzo spokojny ja np rodziłam tej nocy jedna więc miałam, spokój dużo opieki..poleciłam go swoim dwóm koleżanką które rodziły 2013 roku i też zero zastrzeżeń..Ja znowu przy nadziei Smile i Szpital Praski znowu odwiedzę ale już nie przetestuje Smile osobiście polecam Smile
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Powiadom znajomych i przyjaciół (Pokaż Wszystkie)
Facebook Twitter

[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.


Potwierdzenie kodem
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szpital Św. ZOFII poród w 2014 frania 9 3,956 Wczoraj 20:06
Ostatni post: Gość
  Szpital MIĘDZYLESIE poród w 2014 frania 10 3,532 06-08-2014 17:31
Ostatni post: Asia
  Szpital Powiatowy Otwock poród frania 5 1,268 03-08-2014 09:53
Ostatni post: Gość
  Szpital MADALIŃSKIEGO poród w 2014 frania 6 3,484 12-07-2014 23:00
Ostatni post: Gość
  Szpital KAROWA poród w 2014 frania 4 3,611 29-05-2014 10:14
Ostatni post: mama Franka



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Powered by MyBulletinBoard
Spolszczenie by Polski Support MyBB
Kopiowanie tresci forum bez zgody administracji zabronione!
Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczone przez użytkowników.